Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspy. Pokaż wszystkie posty

23 sierpnia 2015

Iles Lavezzi

Absolutnie magiczne miejsce, które może spełnić Twoje marzenie o byciu choć przez jeden dzień Robinsonem Cruzoe. Urocze niezamieszkałe wyspy oddzielające Korsykę i Sardynię, usłane kamiennymi kolosami, z których najwyższy ze względu na swój kształt został przechrzczony na Mount Prosiaczek, który to nie został przez nas zdobyty ze względu na brawurę oraz nieodpowiedni sprzęt wyprawy.

W dzień te urocze wyspy zaludniają się wraz z kolejnymi wycieczkowcami... jednak wieczorem gdy statki rejsowe już odpłyną jest to wyjątkowe miejsce z krystaliczną wodą o odcieniu, jaki można spotkać tylko na tych szerokościach geograficznych. Iles Lavezzi to również świetny spot do nurkowania/snorekelingu, co oczywiście wykorzystujemy.

snorekeling

fantazyjne kształty skał

z możliwością boulderingu

chłodna woda to doskonała ucieczka od upałów

hioceanone

spokojna toń morza

22 sierpnia 2015

Bonifacio - Korsyka



Miasteczko niczym z bajek o piratach – schowane w głębi zatoki, do której wejścia strzegą wysokie skały i wąski przesmyk między nimi. Na dodatek mnóstwo dzikich zatoczek i wymytych przez wodę grot, w których oczami wyobraźni widzę ukryte kufry ze skarbami.

Bonifacio robi na nas ogromne wrażenie. Leży ono w najdalej na południe wysuniętym punkcie Korsyki na szczycie wąskiego, wydłużonego i niedostępnego - wąskim oślepiającym białym wapieniem cyplu na prawie pionowych, wapiennych skałach.  Dzieli się ono na dwie części – dolną portową i jachtową, gdzie cumują i jachty warte miliony dolarów oraz górną Cytadelę, z wąskimi oraz krętymi uliczkami. Klimat miasteczka bardziej przypomina Włochy niż Francję, jednakże spróbuj dogadać się w knajpie po angielsku, czy dostać chociażby angielskie menu – od razu przypomnimy sobie, że to jednak Francja. Nawet tutaj pielęgnuje się angielsko-francuskie animozje.


Bonifacio

Hi Ocean One

mury

Cytadela, czyli górna część Bonifacio 
skaliste wybrzeża Korsyki

ekskluzywne jachty w marinie

Tuż przy marinie 
schody, schody i wąskie uliczki

...które trzymają chłód...


wiedzieli co robią budując

eskapady pontonowe

do pobliskich grot

szukamy skarbów

skały strzegące wejścia do portu

16 sierpnia 2015

Porto Azzurro – Elba

Elba wielu kojarzy się przede wszystkim z Napoleonem. To tutaj, na Elbę 3 maja 1814 zesłany został Napoleon Bonaparte, który przebywał na wyspie do lutego 1815 wraz z resztkami swoich oddziałów - 600 żołnierzami Gwardii Cesarskiej. Oddziały te stały się zalążkiem nowej armii napoleońskiej, gdy w 1815, wykorzystując niezadowolenie Francuzów z rządów Ludwika XVIII Burbona, powrócił i przejął władzę (sto dni Napoleona). Pokonany przez wojska francusko-angielskie pod Waterloo 18 czerwca, zmuszony został do zrzeczenia się tytułu cesarza. Został aresztowany i zesłany na Wyspę Świętej Heleny, gdzie zmarł 1821r. 


Generalnie burzliwa jest historia zarówno Elby jak i Korsyki. Sama bowiem Elba na przestrzeni wieków przechodziła z rąk do rąk… Wyspa posiada starszą historię od starożytnego Rzymu. Należała do Etrusków, Kartagińczyków, Rzymian. Po X wieku władała nią Piza, Piombino (w XVI w. niezależne państwo), Florencja, Hiszpania, Królestwo Neapolu, Królestwo Etrurii, od początku XIX wieku Francja. Obecnie jest trzecią co do wielkości włoską wyspą.



My podpływamy do pięknej miejscowości Porto Azzurro, położonego po wschodniej stronie wyspy. W XVII wieku miasteczko ufortyfikowali Hiszpanie, z czasów ich panowania dochowała się fortyfikacja San Giacomo. Niestety nikt z nas prócz Zbyszka nie znajduje dostatecznej siły i motywacji by wdrapać się na wzgórze, z którego nad miastem góruje twierdza. My podziwiamy natomiast starówkę z typowymi kolorowymi domami, wąskimi uliczkami i niskimi przejściami pomiędzy.



Elba to mieszanka Włoch, Francji, Hiszpanii i Portugalii. Czyż nie jest to żywcem wzięte Azulejos?


Nasz bosman Patryk,


Z Kapitanatem.


HiOceanOne w promieniach zachodzącego słońca.


Porto Azzurro


z typowymi kolorowymi domeczkami...


wąskimi uliczkami...


z niskimi sklepieniami...


i oryginalnymi malowidłami


Na ulicach ani śladu człowieka - siesta trwa w najlepsze


Grube mury kościoła trzymają zimno.